Jak ten pies odróżnia w nocy policjanta od przyjaciół moich? Zawsze mnie to intrygowało. Zapaliłem światło nad wejściem i oczom moim ukazał się znajomy dziennikarz z Niemiec. Azor skakał jak zwariowany przy furtce. Herman wszedł i po rytuale przywitania z “kundlem”, wszedł do domu…..

W kuchni zapytał z dużym zaciekawieniem.

- Co powiesz jako rodowity Polak o Buzku, być może przyszłym szefem PE?

- Nijak. Buzek to człowiek z kategorii tych “bezustnych”.

- A to co znowu?

- No, osoba, która nie ma swojego zdania, a jak je ma to wygląda to na pomrukiwanie kota po smacznym deserze.

-Bliżej….nieco.- skorygował moje wyjaśnienia przyjaciel.

- Jerzy Buzek to człowiek Niemiec, urodził się na Zaolziu ( dzisiejsze Czechy), z rodziną tradycją kulturalną, zaraz po wojnie, o ile dobrze pamiętam zamieszkał w Chorzowie. Wykształcony, czy inteligent? Trudno ocenić, za to szalenie kulturalny. Mam wątpliwości co do jego działalności w PAN, lecz o to musisz zapytać Zbiga w USA. On te wszelkie sztuczki w PAN zna aż za dobrze. Dlatego też wybył do USA, aby tam móc normalnie żyć i pracować oraz tworzyć. Obaj mają podobne dziedziny - chemię. Z tym jednak, że Zbig coś tworzy a Buzek chyba tylko dyplomy mu przypominają, że działalność twórcza to jego też winna dotyczyć.

Był premierem Polski jakiś czas temu. I tu uważaj, jego zastępcą był Leszek Balcerowicz. I chyba to już wszystko mówi Tobie, aż zanadto. Działalność Balcerowicza i jego spory z innymi to wstyd dla Polski. Efektem tej współpracy to jak zwykle zero reform finansów państwa co jak wiesz odbija się do dnia dzisiejszego i zapewne porze następne stulecia Polska będzie największym dostarczycielem taniej siły roboczej i największym śmietnikiem czy wysypiskiem Europy.

Jeśli mnie pamięć nie myli to jest on odpowiedzialny za reformy z zakresu zdrowia, emerytur oraz administracji.

Jak wiesz, w Polsce umiera się szybko pod szpitalem, na lekarza czeka się od kilku tygodni do dwóch trzech lat a korupcja wśród lekarzy jest na poziomie niezmiennym od lat. Tego nawet nie ma w Afryce.

Co do emerytur, to za takie emerytury zapewne Papuasi bambusami zatłukli by na śmierć swego szamana. A patrząc na administrację to ty sam wiesz jakie są stawki za załatwienie jakiś tam spraw stosowane. A zasada “ręka rękę myje” jest nadal aktualna wśród urzędników.

Reasumując był bardzo słabym premierem. Czy będzie dobrym szefem PE?

Bardzo wątpię. Wychowany na Śląsku, ewangelik, bliżej ma do Niemiec niż do Polski. Nie sądzę aby coś wiedział o problemach np. Łempków, Romów czy Kurpiów. Raczej nie przewiduję aby coś Polska zyskała po jego przewodniczeniu. Raczej będzie sprzyjał Niemcom i Francuzom, no i chyba Hiszpanom. Wiesz “dobrze ułożony”, będzie używał więcej wosku niż czynił charyzmą.

W mojej ocenie jego osoba to coś w rodzaju - miery, ale wierny czyli utrzymać obecną siłę Niemiec i Francji w strukturach unijnych.

Zresztą jak wiesz nie ma znaczenia to żadnego. I tak Unią rządzą cwaniacy bez kontaktu z rzeczywistością. Bardziej dbają o swoje niż o narody.

- To już wszystko tłumaczy, dlaczego np. Merkel tak chętnie opowiada o nim. To dobrze, uspokoiłeś mnie. Bałem się rozrób w stylu “pyskówka za słowa i czyny” ( tak ocenia się polską politykę zagraniczną od czasów Marszałka Senatu Stelmachowskiego, chyba jedynego poważanego i szanowanego człowieka nad Sekwaną i Renem, nawet nad Tamizą - przyp. aut. ) w parlamencie. A to dla Ciebie.

Wręczył mi paczkę. No to dobre - pomyślałem. Co oni są wyobrażają, że jak mam psa to już nie mam nic do roboty? Niech mu tam… A Buzek? Ciekawe co jeszcze sprzeda wraz z Lewandowskim? Wyjrzałem za okno. Ciemność. Fakt, jest jeszcze coś do sprzedania - jednak czy ktoś kupi ciemnotę polską? Może jakiś naiwny pohandluje…..
2009-06-21
Cytat za prasą…..interia.pl

“Belgijski dziennik “Le Soir” kreśli podwójny portret kandydata na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego (PE) Jerzego Buzka, jako człowieka pełnego uroku i szukającego kompromisu, ale jednocześnie polityka słabego i pozostającego pod wpływem Niemiec….

Zaznacza jednak, że jest też “druga strona medalu”. “To człowiek słaby i ulegający wpływom”, “to nie jest ktoś, kto odbił piętno w poprzedniej kadencji, nie jest to osobowość wielkiego formatu” - pisze “Le Soir”, dodając, że takie opinie są wyrażane “jednogłośnie”.

Gazeta ocenia, że Buzek jest bliski objęcia stanowiska przewodniczącego PE dzięki poparciu Niemiec i współrządzącej tam CDU, którzy “zrobili go królem”. “Jerzy Buzek już jest otoczony przez Niemców, mówi zresztą bardzo dobrze po niemiecku” - cytuje dziennik.

“Le Soir” przypomina, że “ten elegancki protestant - daleki od wzorca samca dominującego często w polityce” cieszy się ogromnym poparciem w Polsce. W czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego Buzek dostał na Śląsku rekordowe poparcie blisko 400 tys. wyborców. Jego wybór na przewodniczącego PE jest przesądzony dzięki porozumieniu jego rodzimej frakcji chadeckiej z socjalistami o podziale kadencji: przez pierwsze 2,5 roku będzie to stanowisko piastował Buzek, zaś drugą połowę - lider socjalistów Martin Schulz.”

2009-07-08
Buzek
Prasa o Buzku
 
SOCIAL NETWORKS
Adova.org