Lubię, kiedy mam w czubie ... :

• Sen Prezia.. Wyobraźmy sobie, że Prezydent Polski zostawia na rok Polskę sam na sam z Premierem...Brak wyobraźni?
Notka: Zbieżność tekstu z późniejszymi wypadkami całkowicie przypadkowa. Wahaliśmy się, czy należy publikować. Zdecydowalismy, że tak. W końcu to historia, czas przeszły, w tamtym czasie tak myśleliśmy i ocenialiśmy naszą ówczesną rzeczywistość....
Czytaj więcej...





• Tuwim i kryzys.. Nasz poeta miał już od dawna wykrystalizowane poglądy ekonomiczne.
Czytaj więcej....





• "Rogacz" - nie każde spotkaknie z jeleniem czy baranem musi kończyć się porażką.
Czytaj więcej...






"Lubię, kiedy mam w czubie..." to .... pierwowzór obecnej strony. Początkowe strony - tak oceniamy obecnie - wybitnie nieudolne.
Mamy jednak wyjątkowy sentyment do pierwszych prób "zaistnienia" w wśród innych.

"Lubię...." z założenia miało mieć charakter humorystyczno-edukacyjnym. Powstało wiele tekstów, część postanowiliśmy opublikować.

W pierwszych tekstach królowali leszczyńscy menele i ich sposób na życie współczesnym świecie, pełnym "krwi, bezwględności i potęgi głupoty". Spotkania z nimi w okresie późniejszym przeszły do "Świochy Ducklandii". Wcale nie znaczy, że tutaj nie zagoszczą.
Lubię, kiedy mam  w czubie...
Polska oczami czasem mokrymi od łez...
 
adova.org